piątek, 10 lipca 2009

Ciii... i proszę nie zasłaniać ekranu

...no co ja zrobię, że serial "Doktor House" albo jak kto woli "House M.D" jest taki wciągający...
A zaraził mnie nim kolega mojej mamy, po czym ona ode mnie też się zaraziła :-) Strrrrrasznie mi się podoba, a obejrzałam póki co tylko dwa czy trzy odcinki. Miny tytułowego doktorka są wprost fenomenalne :-) I to jak dogaduje ludziom w szpitalu, w realnym świecie chyba bym tego nie zniosła, ale w TV jest fajne :-)
Jutro jadę do Rabki na cały dzień. Jak nie będzie padać to wejdę z P. na Piątkową Górę. A jak będzie to łazimy tylko po Rabce.
I proszę nie przeszkadzać :-)

8 śladów:

granda pisze...

Doktor House? Wciągający?! No coś Ty..

[właśnie przybiegłam od Koleżanki z nowymi odcinkami, 5 minut i zapuszczam :D sesese.. znikam z Rzeczywistości!]

Ale seriale tak mają.

zimbabwe pisze...

Nooo Grando mnie zauroczyło ;) A zaraz się zacznie na TVP2 :D

jerzyosieczko pisze...

Też lubię ten serial, ponieważ wciąga ta zgadywanka: co mu jest? Poziom wiedzy medycznej doktora jak na jeden mózg wprost niewyobrażalny! Nawet Leśna Góra się chowa! Pozdrawiam :)

Anonimowy pisze...

dopsz..nie przeszkadzamyyyy.....:*:)

Anonimowy pisze...

To ja tylko pozdrawiam Cię serdecznie i napiszę, że tez lubię doktorka H. :)
Kate

Kacper pisze...

Doktor jest super! Też często oglądam! :) Serdecznie pozdrawiam,

Kacper

Kacper pisze...

Jeszcze jakbyś się chciała zarazić... Polecam 'Six Feet Under'

:)

zimbabwe pisze...

Jerzy, Leśna Góra to wysiada przy Housie :)

Grzesiu, ale to dopiero we środę...

Kate, no to jest nas już 4 :)

Kacper, "Sześć stóp pod ziemią" (bo takie jest tłumaczenie tego serialu) swego czasu też oglądałam - i stwierdzam że też bardzo mi się podobało :)

Pozdrawiam :)