Jestem już zarejestrowana na trzech uczelniach ;-) Zobaczymy teraz na którą zostanę przyjęta, zostało mi jeszcze tylko opłacić jedną z opłat rekrutacyjnych.
Ciekawe jest przy tym ile dana uczelnia sobie zarobi na "pierwszakach" nawet jeśli nie zostają przyjęci. No ale co prawda to prawda - państwowa uczelnia sama z dotacji państwa się nie utrzyma... Ponoć teraz jak jest niż demograficzny to zaczynają się bankructwa uczelni prywatnych. W moim mieście jeszcze nie tak dawno - tylko 2-3 lata temu - wyrosły te prywatne uczelnie jak grzyby po deszczu. A może raczej były już wcześniej, tylko ostatnio robiły reklamy. Natomiast już teraz, a niewiele czasu upłynęło przecież od początku kryzysu i mój rocznik nie jest jedynym rocznikiem z niżu - zaczynają bankrutować. W sumie się wcale nie dziwię temu zjawisku, a to dlatego że po pierwsze niż, po drugie kryzys (albo raczej - recesja), po trzecie coraz mniej ludzi stać na tak wysokie opłaty nawet gdy pracują.
Powiem tylko tyle że odnośnie przyjęcia mojej osoby mam raczej dobre przeczucia. Właśnie się dowiedziałam że etap wstępnej rejestracji został zakończony na jednej z tych trzech :-)
czwartek, 2 lipca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


6 śladów:
hihihi :) i nic więcje nie napiszu:P:P guptasie :)meeee, muuuu, buuuuu....ale mi wali :)
H.S.U:*
to taki mój komentarz do całej tej twojej huśtaweczki ze studiami a jak ci się chce to przetłumacz ogółowi to co napisałem hihihi:P
hehe swoją drogą to weź no mi wytłumacza jak to jest , ze jak sobie rozmawiamy ze będzie oks to ty marudzisz jak hmmm ołmy na targu co :):P ściskam mocno i cieszę się razem z Tobą malusia:)
Jak dla mnie, to jest duże prawdopodobieństwo, że przyjmą Cię na każdą z nich :> z takimi wynikami.. jeszcze będziesz miała problem, którą uczelnie wybrać, ale lepiej, gdy można przebierać w ofertach ;)
Z ciekawości, bo albo nie pisałaś, albo mi umknęło (co bardziej prawdopodobne) - gdzie się wybierasz? :)
Ciekawa jestem jak sobie poradzisz studiując na 3 uczelniach jednocześnie ????? dzięki tej metodzie mimo niżu uczelnie nie zbankrutują; swoją drogą byłby to fenomen - 3 uczelnie na raz; trzy kierunki i trzy zawody; oby się nie stało tak jak w wierszu;
"osiołowi w żłoby dano - w jeden owies, w drugi siano....."życzę Ci powodzenia, a ponieważ mieszkasz w Krakowie, to istnieje prawdopodobieństwo, że może być Twoim wykładowcą moja bratanica ;
pozdrawiam Basia
Uwaga, tłumaczenie z Grzesiowego na polski:
Poszło o to że cały dołek mi minął, Hiuston się cieszy a reszty nie tłumaczę bo to sprawa prywatna.
Grando, przyjąć może przyjmą ale to też zależy od tego ile ludzi będzie na danym kierunku - czy go uruchomią.
Basiu - logiczne jest że nie będę studiować na 3 naraz :) Teraz obstawiam trzy uczelnie, bo w takim wypadku prawdopodobieństwo przyjęcia na chociaż jedną jest większe.
Pozdrawiam :)
Pozostaje mi tylko szczerze
cieszyć się z Tobą i jeszcze
życzyć - byś mogła wybrać
taki kierunek, który Ci, Alu -
najbardziej odpowiada - czyli-
żeby go po prostu uruchomili
(...nawet tylko dla Ciebie ;D))) heh)
Super!
Pozdrowienia!;)
-Marius
Marius, jaki mam wybór to wyjdzie w praniu jak mnie przyjmą :)
Pozdrawiam :)
Prześlij komentarz