Niby zdałam tą maturę... Z całkiem dobrym wynikiem. Obiektywnie rzecz biorąc, niezłym.Ale mnie to wcale nie cieszy, nie wiem czemu.
Chodzę dziś smutna. Znowu się zaczęło :(
Nie cieszy mnie wcale ta matura, nic a nic, i od momentu odebrania wyników mnie nie cieszyła.
środa, 1 lipca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


5 śladów:
Najpewniej dlatego, że matura zamyka pewien rozdział. Się zmieni dużo. Hm.
Popróbuj też cieszyć się nią z innymi. Pomaga :)
Dokładnie, dużo się zmieni... Najczęściej na lepsze, studia, nowi fascynujący ludzie, pierwsze "dojrzałe" przyjaźnie, w tym takie do końca życia.
Nie zawracaj sobie głowy maturą, życie czeka:).
Grando, już się zmienia - choćby przez takie małe coś że nie we wrześniu.
Ith, witaj po przerwie :) Mam nadzieję tylko że trafię na normalne osoby na roku...
Pozdrawiam :)
Bog jest z nami:)
To wystarczajacy powod, zeby sie cieszyc :)
:)
Prześlij komentarz